piątek, 6 stycznia 2017

Azjatycki Piątek- SKIN79 Green Tea Purifying Clay Mask

Nie mogłam się zdecydować czy pisać o magicznej trójce od Skin79 czy też o ich najnowszej masce oczyszczającej. Dzisiaj postawiłam na maseczkę, ale za tydzień możecie spodziewać się o postu o trzech niezbędnych leczniczych produktach od Skin79.



Bardzo lubię produkty Skin79 i jak tylko pojawia się jakaś nowość to staram się ją nabyć, o ile nadaje się dla mojej skóry. Miłością do Skin79 zaraziłam już wiele koleżanek, więc jeśli robię jakieś zamówienie to praktycznie zawsze jest ono niemal hurtowe. W jednym z takich zamówień trafiła do mnie Oczyszczająca Maska z Zieloną Herbatą. Akurat skończyłam inną tego typu maseczkę, więc z chęcią siegnęłam po koreańską nowość.



Co możemy wyczytać o tej masce na oficjalnej stronie SKIN79:

Bazą Green Tea Purifying Clay Mask jest kaolin,który łagodnie oczyszcza i odżywia skórę, a jednocześnie działa odświeżająco.
Likwiduje martwe komórki i stymuluje regenerację tkanek. 
Druga glinka, bentonitowa, wykazuje działanie silnie odtruwające i przeciwzapalne. Zielona herbata działa regenerująco,tonizująco, hamuje rozwój stanów zapalnych. Puder z ziaren czerwonej fasoli to naturalny peeling, który pomaga usunąć martwe  komórki naskórka.
Po użyciu maski cera staje się nawilżona, jasna, świeża i promienna.
Polecana zarówno w pielęgnacji cery zanieczyszczonej i suchej,jak i tłustej, trądzikowej.


Maskę aplikujemy na uprzednio oczyszczoną skórę, oczywiście omijając okolice oczu i ust. Po około 10 minutach robimy dodatkowy masaż strefy T i nosa, wtedy jeszcze dokładniej ścieramy martwy naskórek i zanieczyszczenia. Jeśli zrobimy tą maskę w kąpieli to jest duże prawdopodobieństwo, że nie zastygnie, więc jeśli ktoś nie lubi mocnego uczucia ściągnięcia na twarzy to warto albo nakładać maskę w wannie albo co jakiś czas psikać twarz wodą termalną.


Zapach maski jest dość mocny i wyczuwalny, ale mnie on kompletnie nie przeszkadza. Konsystencja jak widać na zdjęciu dość gęsta, z wyraźnie wyczuwalnymi drobinkami, które podczas końcowego masażu dodatkowo peelingują naszą skórę.


Na koniec działanie- ja używam tej maski co 2-3 dni i zauważyłam, że nie mam już praktycznie żadnych czarnych wągrów. Pory skóry są mocno wyczyszczone i ten efekt utrzymuje się przez kilka dni. Skóra jest też bardziej matowa i nie przetłuszcza się tak jak zwykle. Na pewno będę wracała do tego produktu, bo jest wart każdej złotówki na niego wydanej. Moja uwaga jest taka, że po zastosowaniu tej maski warto nałożyć coś nawilżającego, bo maska może trochę wysuszać. Idealne połączenie to maska Green Tea plus wybrana maska w płacie od Skin79.

Maskę możecie zakupić na oficjalnej stronie Skin79. Warto śledzić ich stronę, bo często pojawiają się świetne promocje i zniżki.

A Wy lubicie tego typu maski?

8 komentarzy:

  1. W końcu coś działa na czarne kropki, cud:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Skoro działa na wągry to z pewnością muszę jej spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  3. glinkowe maseczki to to co lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  4. W sumie konststencja bardzo mi się nie podoba tutaj :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/01/bielizna-od-banggoodcom-taknie.html

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja skóra, choć bardzo wrażliwa, o dziwo lubi maski o takiej konsystencji i ich mocne ściąganie, więc fajnie byłoby ją wypróbować :)

    Pozdrawiam i w wolnej chwili zapraszam do mnie ^^,
    Fubster

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tą maseczkę, świetnie oczyszcza i zostawia skórę naprawdę aż jasną z czystości! :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ooo, ta maseczka to zdecydowanie coś dla mnie. Często sprawdzam co tam Skin79 ma w promocji, ostatnio kupiłam na spółkę z siostrą 4 maseczki bąbelkujące :)

    OdpowiedzUsuń
  8. dziewczyny z pracy ją zachwalały. ja póki co przerzuciłam się na maski w płacie. benton ma bardzo fajne i do tego można je dostać po 4 sztuki w promocji:)

    OdpowiedzUsuń