wtorek, 4 lipca 2017

Włosowe prawdy i mity + ROZDANIE

Na temat pielęgnacji włosów krąży mnóstwo mitów. Ba, nawet czasem takie radosne półprawdy można usłyszeć u fryzjera. Co prawda raczej takie cuda będzie mówiła pani Genia, która ma salon w stylu PRL i ogromny tapir na głowie niż elegnacka i zadbana pani fryzjera w czyściutkim i pachnącym salonie. W poniższym poście postaram się rozprawić z pewnymi ciągle krążącymi mitami.



1.Włosów nie należy myć codziennie
To jeden z najczęściej powtarzanych mitów. Włosy myjemy tak często jak tego potrzebują, bo nie ma sensu chodzenie z tłustymi strąkami. Tak samo jeśli stosujemy dużo środków do stylizacji.Dla mnie to jak spanie w makijażu. Ja dopóki chodziłam do biura to też codziennie myłam włosy, bo klimatyzacja, stres itd. sprawiały, że dość szybko się one przetłuszczały. Teraz myję raz na 2 dni, a jeśli nigdzie nie wychodzę to nawet raz na 3 dni. Przy codziennym myciu trzeba pamiętać o dobrym zabezpieczeniu włosów, żeby się nie przesuszyły.

2.Najlepiej całe włosy traktować szamponem
Myjemy tylko skórę głowy,a nie całe włosy! Na długości w zupełności wystarczy to co spłynie podczas spłukiwania. Ja stosuję tą metodę nawet po olejowaniu włosów i uważam, że działa super.

3.Każdy olej jest dobry do włosów
Z olejami niestety trzeba robić eksperymenty, bo nie każdy olej sprawdzi się przy każdym typie włosów. Przy mocno porowatych nie polecam absolutnie kokosowego, bo tam zrobi masakrę na głowie. Ja osobiście lubię oleje z awokado, słodkich migdałów czy kokosa oraz olej z czarnuszki na skórę głowy.

4.Im dłużej trzymamy na włosach jakiś kosmetyk tym lepiej zadziała
Absolutnie nie! Co najwyżej obciąży nam włosy i podrażni skórę głowy. To samo tyczy się olejowania:niektórzy ładują olej na całą noc. Ja w ten sposób robię tylko z olejem z czarnuszki bądź mieszanką z Orientany, ale te specyfiki wcieram tylko w skórę głowy w celach walki z ŁZS.


5.Lepiej stosować tylko łagodne szampony
W codziennym użytku owszem, ale raz na tydzień czy 2 tygodnie warto potraktować skórę głowy czymś mocniejszym. Ja stosuję w tym celu Vichy Dercos i nie mogę narzekać na efekty.

6.Kosmetyki zlepią nam koncówki włosów
Włosy, w przeciwieństwie do skóry, się nam nie zrosną, więc porozdwajane końcówki trzeba po prostu obciąć. Warto za to je zabezpieczać, żeby tego podcinania nie trzeba było powtarzać za często.

7.W ciąży nie farbujemy włosów
Można spkojnie farbować włosy czy robić inne zabiegi. Trzeba się tylko liczyć z tym, że w ciąży uaktywniają się różne hormony i efekty mogą nie być takie jak się spodziewaliśmy. I tak, karmiąć piersią też można farbować włosy, a mleko nie zabarwi się nam na czerwono.

Tak wyglądają obecnie moje włosy. Co sądzicie? Zdrowe czy coś jeszcze mogłabym poprawić?


Na koniec przypominam Wam o rozdaniu, bo koniec już 6 lipca. Link znajdziecie TUTAJ.

3 komentarze:

  1. O kurcze włosy masz cudowne :O

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/07/czarny-dresowy-komplecik.html

    OdpowiedzUsuń
  2. O jej świetny post, o włosach takie jakie uwielbiam najbardziej :)
    Masz prześliczne włoski Pozdrawiam ♥♥
    http://picturefashion.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń