piątek, 3 marca 2017

Azjatycki Piątek- Azjatycka Wishlist

Dla tych co spodziewali się na dzisiaj recenzji jakiegoś "azjatyka" mam niestety złą wiadomość- recenzji dzisiaj nie będzie, ale w przyszłym tygodniu opowiem Wam jak za pomocą azjatyckiego kremu pokonałam zmarszczki pod oczami.

Ten post będzie o tym co azjatyckiego mi się marzy. Tu popuszczę wodze fantazji i nie będę się skupiac na tym co mi się przyda, ale co po prostu bym chciała mieć. W przypadku "azjatyków" jest to w dużej mierze związane z genialnymi opakowaniami, które przyciągają wzroki i które mówią "kup mnie"! I mimo tego, że jestem już całkiem dorosłą kobietą, to te słodkie opakowania mocno mnie przyciągają. Poza tym niektóre z nich, jak na przykład jabłko i pomidor z Tony Moly, znakomicie sprawdzają się jako pudełka na drobiazgi.


1.Grzybki od Tony Moly
Maseczka całonocna, oczyszczacz do porów oraz peeling cukrowy wyglądają genialnie w tych opakowaniach. Mam juz dużo taki produktów, ale te wyglądają po prostu słodko i bardzo chcę je mieć!



2.Elizavecca Milky Piggy Carbonated Bubble Clay Mask
O tej maseczce krążą już legendy i to kolejny produkt na mojej wishliście. Zresztą maseczek oczyszczających nigdy dość. Ta śmieszna świnka zbiera same dobre recenzje, więc z chęcią ją przygarnę.


3.Zestaw masek od Tony Moly
Uwielbiam maski w płacie, bo nic nie trzeba zmywać, kombinować itd. Ten zestaw też ma całkiem niezłe opinie. Lubię "jedzeniowe" produkty w kosmetykach pielęgnacyjnych, więc ten zestaw zdecydowanie mnie przyciąga.

4.Kosmetyki Cosrx
Na rynku polskim dostępnych jest coraz więcej azjatyckich marek i jedną z tych, która mnie zainteresowała jest marka Cosrx. Przeglądam co jakis czas ich ofertę i robię sobie kolejne punkty z produktów do kupienia. Produkty przyciągają ciekawymi składami i działaniem.


5.Kosmetyki Neogen to kolejna marka, która mnie bardzo interesuje. Widziałam, że już niektóre polskie drogerie internetowe mają je w swojej ofercie i z chęcią się z nimi zaznajomię, jak tylko choć trochę wyczyszczę moje obecne zapasy.

Oczywiście tych kosmetyków jest znacznie więcej, zwłaszcza z uroczych koreańskich i japońskich limitek, ale jakbym miała opisać je wszystkie to pewnie wyszłaby cała książka.

A Wy macie jakieś "Azjatyki" na swoich kosmetycznych wishlistach? A jeśli tak to jakie? Może mi coś polecicie?

11 komentarzy:

  1. Też bym chciała tą maseczke ze świnką :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja ten zestaw maseczek też bym bardzo chciała :D
    http://creamshine.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Grzybki mnie urzekły :) Bąbelkową maseczkę też mam w planach kupić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gdybym nie przeczytała czym są grzybki to bym się nie domyśliła ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. nawet nie pytaj ile ja bym chciała Azjatyków xD . Tego neogena mam zdublowanego z sokoglam - ma napis po angielsku, jeżeli chcesz mogę Ci odpsrzedać za 60 zł z wysyłką poleconym :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie ostatnio też prawie same Azjatyki na chciejliście :P

    OdpowiedzUsuń
  7. Moja azjatycka wishlista jest dość rozbudowana :) Na razie lecą do mnie płatki pod oczy i olejki do demakijażu

    OdpowiedzUsuń
  8. Maski z Tony Moly też chcę spróbować, bo dużo osób je zachwala :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ta maska bąbelkowa też mi jakiś czas temu wpadła w oko, ale jakoś w ogóle o niej zdążyłam zapomnieć. Może się na nią kiedyś skuszę :-)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nigdy nie używaliśmy kosmetyków azjatyckich. Nie znamy wielu polskich marek, a co dopiero zagranicznych :) Trzeba jednak przyznać, że opakowania rzeczywiście przyciągają wzrok. W Twoim zestawieniu wpadły nam w oko grzybki i maseczki. Gdyby były dostępne u nas, nie moglibyśmy się powstrzymać, by wyciągnąć po nie łapki.

    OdpowiedzUsuń