niedziela, 19 lutego 2017

Zarządzanie kosmetykami, czyli jak nie zginąć pod lawiną kosmetyków

Prawie trzy tygodnie nie było mnie na blogu. To chyba najdłuższa przerwa w blogowaniu jaką miałam o d samego początku. Niestety, pewnego rodzaju młyn zarówno w pracy, jak i w życiu osobistym sprawił, że nawet nie miałam czasu i siły na blogowanie. Dodatkowo sezon chorobowy sprawia, że zarówno Staś , jak i Piotr dość często łapią infekcje, a ja mam ręce pełne roboty.

Jeśli czytaliście zakładkę "O mnie" to pewnie zdążyliście zauważyć, że jestem managerem, a co za tym idzie zarządzam. Generalnie zarządzam ludźmi i procesami, ale pewne dobre nawyki z pracy można też przenieść do zarządzania w domu, kosmetykami czy tez ciuchami. Dzisiaj właśnie tego typu post na tapecie.


Na pewno cały post nie będzie opierał się na dobrych radach z zakresu zarządzania, ale spróbuję Wam pokazać kilka ciekawych zależności, które można zastosować w przypadku kosmetyków.

1.Planuj i rób listy
Uważam, że w odniesieniu do kosmetyków planować trzeba dwie rzeczy: zakupy oraz zabiegi. Jeśli chodzi o to drugie to gwarantuję, że jeśli wpiszemy sobie w kalendarz " wtorek i piątek maseczka oczyszczająca" to jest większe prawdopobieństwo, że ją w ogóle zrobimy niż gdybyśmy tego nie zaplanowali. Ja tak robię z bardzo wieloma rzeczami, które muszę zrobić w pracy.Sprawa wrzucona w kalendarz oznacza sprawę zrobioną.
Jeśli chodzi o zakupy to z robieniem list jest u mnie mały problem, ale dojrzewam do tego i już nie kupuję za dużo rzeczy na zapas. Ostatnio najczęściej jeśli robię zakupy, a prawie zawsze są one przez internet, to najpierw wrzucam do koszyka rzeczy z listy kosmetyków potrzebnych, a nie będących w moim posiadaniu. Potem wpadam na dział "Nowości" i wrzucam kosmetyki, na które czekałam aż się pojawią, a kończę na "Promocjach", gdzie realizuję małe kosmetyczne fanaberie. Dzięki temu nawet mój Mąż ostatnio zauważył, że zapasy mi się jakoś zmniejszyły.

2.Nie chomikuj, a używaj
Problemem wielu osób jest chomikowanie, a później niekorzystanie ze zgromadzonych zapasów. Moja dobra rada-jeśli wiesz, że w tej super ciemnej szmince nigdy nie wyjdziesz z domu to jej nie kupuj, chyba że nastawiłaś się kolekcjonersko. Wtedy też podejmij decyzję co kolekcjonujesz. W mim przypadku są to palety Sleeka, chociaż też nie kupiłam wszystkich dostępnych.
W przypadku używania komsetyków pielęgnacyjnych doskonale sprawdza się wcześniejszy punkt, czyli planowanie. Dzięki temu nie kończymy z dziesięcioma przeterminowanymi maseczkami.

3.Deleguj
To jeden z najważnieszych punktów zarządzania. Jednak nie chodzi w nim o zrzucenie na kogoś swoich obowiązków, ale o umiejętne ich przekazanie w celu rozwoju danej osoby i zyskaniu więcej czasu dla siebie. Jak to się ma do zarządzania kosmetykami? Bardzo prosto, a mianowicie jeśli na przykład macie krem i podzielicie użytkowanie go z koleżanką, siostrą czy też mężem, to może się okazać, że ich cera na tym zyska, a Wy szybciej wykorzystacie kosmetyk, a co za tym idzie macie szansę na testowanie kolejnego :-). Ja tek bardzo często robię z kremami czy maseczkami.

4.Porządkuj
To ostatni, ale bardzo ważny punkt. Brak porządku wprowadza zamieszanie we wszystko, więc od czasu do czasu warto wyciągnąć swoje kosmetyczne zapasy i przejrzeć czy wszystko nadaje się jeszcze do użycia. Jesli nie i nie da się znaleźć innego zastosowania to najlepiej po prostu wyrzucić.

To tyle z moich dobrych rad. Któraś się Wam przyda? A może chcecie dorzucić coś od siebie?

16 komentarzy:

  1. Dobry pomysł z robieniem planu i zapisywaniem sobie w kalendarz maseczek i tego typu rzeczy. Ja staram się robić to regularnie, ale czasem potrafię mieć nawet dwa tygodnie przerwy od maseczek, a moja skóra tylko na tym cierpi. Punktu drugiego trzymam się już od jakiegoś czasu i staram się nie kupować nowych rzeczy, dopóki nie zużyje starych. Udaje mi się to w pielęgnacji, ale w kolorówce już nie :) A porządki w kosmetykach robię regularnie co jakiś czas.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja przeprowadziłam rewolucję tzn zrobiłam w kolekcji kosmetyków redukcję i porządek. Zajęłam się skórą poprzez zmianę nawyków żywieniowych oraz nawodniłam moją skórę - byłam przesuszona bo piłam za dużo kawy a za mało piłam wody...teraz zakupiłam filtr redox, który wspomaga skórę, niwelując negatywny wpływ wolnych rodników - zamontowałam na telefonie appkę przypominającą o piciu wody i ...w sumie kosmetyków nawilżających już nie muszę tak często używać.

    OdpowiedzUsuń
  3. Przydatne rady :) obserwuje i pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj chomikowanie to moja domena, ale walczę z tym i dopóki nie zużyje np. tych 7 kremów do rąk to nie kupię nowego :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Odkąd kupiłam piętrowy organizer zapomniałam o nieładzie i brudzących kosmetykach :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja kocham GR <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com/2017/02/white-lance-dress.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja w kolorówce się ograniczam i nie kupuję kolejnego różu tylko dlatego ze mi się spodobał ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja staram sie na bieżąco zużywać kosmetyki i nie otwierać nowych, gdy nie zużyję wcześniejszego ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo przydatny wpis. Ja organizację kosmetyków, zabiegi i planowane zakupy ogarniam przy pomocy Bullet Journal. To duże ułatwienie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. to problem każdej kobiety. Kupujemy więcej kosmetyków niż zużywamy, niektóre zakupy są nietrafione. powinnyśmy spotykać się na wymianki tak jak z ciuchami! ;) przynajmniej jest pretekst by z koleżankami wina się napić :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie zawsze jest łatwo, szczególnie jak się dużo dostaje :D ale staram się porządkować na bieżąco :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Podoba mi się porównanie zarządzania ludźmi do gospodarowania kosmetykami. Ja mam problem z chomikowaniem...

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetne porady z zarządzania, które można przełożyć na tak proste sprawy życia codziennego jak chociażby porządkowanie kosmetyków :)

    OdpowiedzUsuń
  14. My kupiliśmy wielki różowy kuferek, który miał pomóc w organizacji kosmetyków w naszej łazience, ale nie pomógł... I tak zagraciliśmy nimi całą szafkę :) Na bieżąco jednak staramy się je zużywać, a nieodpowiednie dla nas produkty albo te, których zużyć nie zdążymy - oddajemy.

    OdpowiedzUsuń