środa, 13 lipca 2016

Chińskie pędzle- czy warto zamawiać?

Pamiętacie o rozdaniu? Zapraszam, bo samodzielnie decydujecie o składzie wygranej. Link znajdziecie po prawej stronie bloga.

Dzisiaj będzie o produkcie, które dość często pokazywane są w blogosferze, czyli chińskich pędzlach do makijażu. Na moich zdjęciach widzicie dwa zestawy, które zakupiłam w Shein.com, ale mam też komplety z innych chińskich sklepów.

Zacznę od zestawy stylizowanego na Real Techniques. Pędzle wyglądają podobnie tylko na zdjęciu, bo w rzeczywistości róż na rączce jest znacznie bardziej żarówiasty i przez to wyglądają raczej tandentnie. Włosie jak dla mnie jest w miarę ok, może poza pędzlem typu duo fiber, ale to pewnie przez to, że ja tych pędzli kompletnie nie potrafię używać. Najbardziej do gustu przypadła mi duża kulka oraz flat-top. Pędzlem do różu/bronzera jest jak dla mnie za słabo ścięty. Ogólnie zestaw ten nie jest zły, ale idealny też nie.


Drugim zestawem pędzli, na który się zdecydowałam jest komplet 10 pędzli do twarzy i oczu. Wydawało mi się, że chciałam ze srebrnymi skuwkami, dostałam ze złotymi, ale nie jest źle. Te pędzle prezentują się znacznie lepiej niż poprzednicy, są dużo bardziej eleganckie, a przy tym mają bardzo praktyczne etui. Włosie jest miłe w dotyku, dobrze zbite. Niestety jeden z pędzli do oczu juz mi się zepsuł, bo wypadł z rączki.W mojej opinii pędzle do twarzy są rewelacyjne, lepsze nawet od dość drogich, znanych marek. Natomiast pędzle do oczu nie do końca mi pasują, bo są w mojej ocenie odrobinę za duże i ciężko nimi zrobić dość precyzyjne blendowanie. Dobrze się nimi natomiast nakłada cienie czy też korektor. Ogólnie zestaw bardzo przyjemny i dobrze wygląda na toaletce.

Na testowanie czeka jeszcze duży, bo 30-sto częściowy zestaw pędzli również kupowanych na Shein.com. Na razie wyglądają nieźle, ale zobaczymy jak będzie w użytkowaniu.

Moim zdaniem jeśli chodzi o pędzle z chińskich sklepów to ja osobiście bym stawiała na duże pędzle, stsowane do makijażu twarzy, ewentualnie małe, ale tylko do nakładania cieni. W przypadku pędzli do blendowania stawiam jednak na sprawdzone Hakuro.

A wy macie jakiś swoich chińskich ulubieńców? Jeśli tak, to możecie mi jakieś konkretne zestawy polecić?

12 komentarzy:

  1. Mam kilka "chińczyków" ale ja stawiam na pojedyncze sztuki ewentualne małe zestawy. Póki co jestem bardzo zadowolona, trafiłam tylko na 1 bubel ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. właśnie myślę nad chinskimi pędzlami, taki dopełniającymi te które mam z Hakuro :) Kilka takich dodatkowych by mi się przydało...może sobie zamówię taką dziesiateczke :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja nie zamawiam takich pędzli. Mam swój zestaw z Maestro, który długo mi już służy, poza tym posiadam kilka pędzli innych firm. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie kupuję w chińskich sklepach, więc nic nie podpowiem. Moim zdaniem lepiej wydać więcej na kilka dobrych pędzli, niż mieć mnóstwo wątpliwej jakości.

    OdpowiedzUsuń
  5. U mnie chińskie pędzle dobrze się sprawdzają :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja właśnie zastanawiam się czy nie kupić tych podróbek RT, bo często spotykam się z opinią, że ą dobrymi pędzlami, a ich cena jest naprawdę mała jak na taką jakość.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten drugi zestaw wygląda bardzo profesjonalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja nie uzywam pedzi więc nie wiem ale sądząc po niektórych wygladaja super :)

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nigdy nie kupiłam takich chińskich pędzli, wole iść do drogerii i taki pędzel nawet jakiś tani jednak zobaczyć i dotknąć.

    kittykwiaton.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam zestaw chińskich pędzli i kilka z nich est super, a inne do bani :) Kupiłam też zestaw 5 pędzli "do oczu", ale są tak duże, że nadają sie tylko do rozświetlacza :) Jakośc nie jest zła )

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja zamawiałam na alie i bardzooo lubię ten zestaw pędzelków :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Też mam Hakuro do blendowania i nieźle się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń