niedziela, 31 lipca 2016

Opróżniam kosmetyczkę z TrustedCosmetics oraz rozdanie

Jakiś czas temu redakja TrustedCosmetics ogłosiła wyzwanie blogerskie pod tytułem "Opróżniamy nasze kosmetyczki!", które ma na celu pokazanie z jakich kosmetyków chętnie korzystamy, co polecamy, a czego nie. Stwierdziłam, że chętnie wezmę udział w tym wyzwaniu, również przez to, że zmobilizuje mnie to do regularnego pisania postów :-).

Zapraszam na:


Dzisiaj będzie zdjęciowo z krótkimi opisami, bo bardziej zaawansowane recenzje będą w kolejnych wpisach z tej serii.

Zacznę od tego, czego używam do pielęgnacji twarzy:


 Od razu powiem, że są to kosmetyki, których używam codziennie, czyli nie ma tu na przykład bardzo lubianych przeze mnie maseczek. Jak widać, pielęgnacja mocno azjatycka, z malutkimi dodatkami z innych krajów.

Na włoski stosuję:


 Włosów i skóry głowy staram się nie przeciążać ze względu na moje ŁZS, więc ograniczam się do szamponu, lekkiej odżywki w spreju oraz serum na końcówki.

Moje ciało lubi:


Gdzieś zapodziały mi się perfumy, a żel pod prysznic był zbyt mokry, żeby go ładować do zdjęcia. Azja zaplątała mi się nawet w kosmetykach do ciała, ale tutaj niestety rozczarowanie, bo wiśniowy balsam z Misshy ani wiśnią nie pachnie, ani nie nawilża.

Na koniec makijaż, czyli coś co uwielbiam:


Jak widać ostatnio dość mocno siedzę w klasycznych kolorkach, ale moje Sleeki już czekają na jakieś kolorowe szaleństwo. Ze szminkami zrobiłam prosty eksperyment: wyciągnełam wszystkie, które mam w torebce. A to pewnie i tak nie wszystkie, bo w biurku w pracy czeka na mnie jeszcze kilka.

To by było na tyle jeśli chodzi o moją kosmetyczkę. Zapraszam na kolejne wpisy, gdzie na pewno znajdziecie więcej detali.

Dzisiaj ostatni dzień rozdania, więc również zapraszam!

piątek, 22 lipca 2016

Azjatycki Piątek- Moja wishlista Azjatyków oraz rozdanie

Moje urodzinowo-imieninowe rozdanie trwa do końca lipca, więc jest jeszcze trochę czasu, ale bierzcie udział, bo później zapomnicie :-).

Dzisiaj chciałabym pokazać co mi się marzy z azjatyckich kosmetyków, bo mimo tego, że mam ich całkiem sporo to pragnę coraz więcej i więcej. Mam wiarę w ten rodzaj pielęgnacji, bo widzę, że przynosi naprawdę dobre efekty i warto w dobre produkty inwestować. Przeglądam coraz to kolejne sklepy z "Azjatykami" i moja lista życzeń rośnie w zastraszającym tempie. Skupiam się głównie na pielęgnacji, może poza kremami BB i CC, które traktuję zarówno jako element pielęgnacji jak i makijażu.Dlatego dzisiaj moje azjatyckie "chciejstwa"

1. Kosmetyki japońskie z Japan Store
Niedawno odkryłam ten sklep i moja lista życzeń z tego sklepu jest ogromna. Mają wiele marek, które mnie zainteresowały. Kosmetyki są w bardzo różnych cenach, od tych dość przyzwoitych po dość zawrotne jak dla mnie (np. serum za 1000 PLN). Poza kosmetykami sklep też ma w ofercie zabawki, smakołyki i akcesoria, więc moje pierwsze zakupy nie będą tylko kosmetyczne. Polecam przejrzenie oferty, bo jest naprawdę bogata.

2. Grzybki od Tony Moly


Zgodnie z opisem są idealne dla mojej skóry, a przy tym te niesamowicie urocze opakowania. Mam już kilka kosmetyków z tej firmy i jak na razie się u mnie sprawdzają, więc z chęcią przetestuję kolejne.

3.Kosmetyki od Innisfree


Mam puder z tej firmy i jest bardzo dobry. Poza tym chciałabym potestować coś innego, ale niestety nie widziałam zbyt dużej oferty w polskich sklepach, więc pewnie zdecyduję się na zamówienie prosto z firmowej strony Innisfree.

4. Korektor i kilka innych nowości od Skin79


Skin79 to pierwsza azjatycka marka, z której miałam okazję korzystać i bardzo lubię ich produkty. Staram się śledzić nowości i dzisiaj zobaczyłam, że korektor będzie dostępny w Polsce. Mam nadzieję, że niedługo pojawią się kolejne produkty, które widziałam na koreańskiej stronie firmy i będę mogła zrobić jakieś większe zakupy. A niebawem na blogu kilka recenzji ze Skin79, m.in. pianki Yum Yum.

To by było tyle na razie z moich kosmetycznych zachcianek. Oczywiście jest ich znacznie więcej, ale też nie chcę przesadzić z chomikowanie kosmetyków.

A Wy macie jakieś azjatyckie życzenia kosmetyczne?

środa, 13 lipca 2016

Chińskie pędzle- czy warto zamawiać?

Pamiętacie o rozdaniu? Zapraszam, bo samodzielnie decydujecie o składzie wygranej. Link znajdziecie po prawej stronie bloga.

Dzisiaj będzie o produkcie, które dość często pokazywane są w blogosferze, czyli chińskich pędzlach do makijażu. Na moich zdjęciach widzicie dwa zestawy, które zakupiłam w Shein.com, ale mam też komplety z innych chińskich sklepów.

Zacznę od zestawy stylizowanego na Real Techniques. Pędzle wyglądają podobnie tylko na zdjęciu, bo w rzeczywistości róż na rączce jest znacznie bardziej żarówiasty i przez to wyglądają raczej tandentnie. Włosie jak dla mnie jest w miarę ok, może poza pędzlem typu duo fiber, ale to pewnie przez to, że ja tych pędzli kompletnie nie potrafię używać. Najbardziej do gustu przypadła mi duża kulka oraz flat-top. Pędzlem do różu/bronzera jest jak dla mnie za słabo ścięty. Ogólnie zestaw ten nie jest zły, ale idealny też nie.


Drugim zestawem pędzli, na który się zdecydowałam jest komplet 10 pędzli do twarzy i oczu. Wydawało mi się, że chciałam ze srebrnymi skuwkami, dostałam ze złotymi, ale nie jest źle. Te pędzle prezentują się znacznie lepiej niż poprzednicy, są dużo bardziej eleganckie, a przy tym mają bardzo praktyczne etui. Włosie jest miłe w dotyku, dobrze zbite. Niestety jeden z pędzli do oczu juz mi się zepsuł, bo wypadł z rączki.W mojej opinii pędzle do twarzy są rewelacyjne, lepsze nawet od dość drogich, znanych marek. Natomiast pędzle do oczu nie do końca mi pasują, bo są w mojej ocenie odrobinę za duże i ciężko nimi zrobić dość precyzyjne blendowanie. Dobrze się nimi natomiast nakłada cienie czy też korektor. Ogólnie zestaw bardzo przyjemny i dobrze wygląda na toaletce.

Na testowanie czeka jeszcze duży, bo 30-sto częściowy zestaw pędzli również kupowanych na Shein.com. Na razie wyglądają nieźle, ale zobaczymy jak będzie w użytkowaniu.

Moim zdaniem jeśli chodzi o pędzle z chińskich sklepów to ja osobiście bym stawiała na duże pędzle, stsowane do makijażu twarzy, ewentualnie małe, ale tylko do nakładania cieni. W przypadku pędzli do blendowania stawiam jednak na sprawdzone Hakuro.

A wy macie jakiś swoich chińskich ulubieńców? Jeśli tak, to możecie mi jakieś konkretne zestawy polecić?

wtorek, 12 lipca 2016

Produkty na NIE, czyli jakich kosmetyków u mnie nie znajdziecie

Na wstępie zachęcam do udziału w rozdaniu. Posta na temat rozdania znajdziecie TUTAJ.

Każdy ma jakiś swoich kosmetycznych ulubieńców i chyba każdy ma jakieś kosmetyki, których nigdy nie użył, nie używa i raczej używać nie będzie. Albo nawet kiedyś używał, ale szczęśliwie mu przeszło. Dzisiaj moja lista kosmetyków na NIE:

1.Kosmetyki do twarzy zawierające parafinę- tutaj nawet nie patrzę na resztę składu tylko od razu skreślam taki kosmetyk z potencjlanie używanych. O ile do ciała mogę jeszcze rozważyć parafinowy to dla mojej tłustej i zaskórnikowej cery parafina to istny zabójca. Dlatego też bardzo uważam przy kupowaniu olejków do mycia twarzy i kilkakrotnie sprawdzam czy nie mają w sobie parafiny, bo niestety często tak jest. To samo tyczy się kremów ochronnych na zimę i tych dla cer naczynkowych, bo w nich również często jest parafina.



2.Kosmetyki do mycia twarzy z SLS. Od kiedy przestałam ich używać to cera znacznie mniej mi się przetłuszcza i rzadziej ma tendencję do świecenia się i wyprysków. Aktualnie moim hitem do mycia pianka Black Snail od Holika Holika. Bardzo dobry, delikatny produkt, który dokładnie oczyszcza, a przy tym pozostawia wrażenie nawilżonej skóry.

3. Szampony do włosów z SLS. W tym przypadku jest to spowodowane głównie względami zdrowotnymi. Po prostu SLSy wyrządzają mojej wrażliwej skórze głowy dużą krzywdę i od kiedy ich nie używam to moje problemy z ŁZS (łojotokowe zapalenie skóry) są bardzo, bardzo rzadkie.

4.Środki do stylizacj włosów typu pianki, lakiery itd. Tylko na jakieś wielkie okazje, bo tak to mam wrażenie, że mam bardzo obciążone włosy.

5.Klejące błyszczyki i perłowe pomadki do ust. Nie lubię, nie podobaja mi się, nie używam. Wyjątek robię dla błyszczyko-pomadek w kredce typu Bourjois czy Aqua Laque od tej samej firmy, bo mają bardzo lekką formułę i dobrze się je nosi.

Tworzę też post na temat ulubieńców kosmetycznych do których chętnie wracam i które zawsze znajdują się w mojej kosmetyczce.

A Wy macie jakieś kosmetyki, których nie lubicie?

czwartek, 7 lipca 2016

TAG Moja makijażowa historia-post urodzinowy oraz rozdanie

Pamiętacie o rozdaniu?Zapraszam do brania udziału TUTAJ.

Dzisiaj z okazji urodzin postanowiłam zrobić TAG "Moja makijażowa historia". Widziałam go już na kilku blogach i bardzo mi się spodobał, więc stwierdziłam, że zrobię go też u siebie. Niestety nie jestem w stanie pokazać żadnych zdjęć, bo niestety miałam je na starym laptopie, który odmówił współpracy.


No to lecimy z pytaniami:

1. Czy pamiętasz swój pierwszy kosmetyczny zakup?
Jeśli mnie pamięć nie myli to była to niebiesko-fioletowa pomadka firmy Manhattan. W zaszczytnym wiku lat dziesięciu chciałam być bardzo oryginalna.

2. Opisz swoją najlepszą maskarę. Czy znalazłaś taką, która spełnia Twoje wymagania?
Zadowolona jestem z Lash Feline z L'Oreal oraz Sexy Pulp z Yves Rocher. Mam jasne, ale dość długie rzęsy, więc przede wszystkim od tuszu oczekuję pogrubienia i przyciemnienia rzęs, bo podkręcam je zalotką. Teraz czaję się na azjatyckie Fasio.

3. Jaki rodzaj krycia preferujesz w podkładzie?
Kiedyś stawiałam na bardzo mocne krycie, ale obecnie wolę średnie na codzień, a mocniejsze na jakieś większe wyjścia. W ogóle ostatnio raczej stawiam na azjatyckie kremy BB i CC, bo ten efekt najbardziej mi odpowiada.

4. Ulubiona marka luksusowa?
Nie mam, bo szkoda mi pieniędzy na płacenie za samą nazwę marki. Parę razy coś tam testowałam i nie robiło na mnie większego wrażenia. Ciekawa jestem Urban Decay i meteorytów z Guerlain i to może być jedyna rzecz, w którą zainwestuję.

5. Jakie firmy kosmetyczne chcesz wypróbować a jeszcze tego nie zrobiłaś?
Kusi mnie MAC oraz cienie duo-chrome z Makeup Geek.

6. Ulubiona firma drogeryjna?
Kilka firm mi bardzo przypadło do gustu, ale patrząc na moje zbiory wybija się Rimmel, bo mam coś od nich z praktycznie każdej kategorii makijażowej.

7. Czy nosisz sztuczne rzęsy?
Nigdy nawet nie próbowałam, ale trochę mnie to kusi.

8. Czy jest makijaż, w którym nie wyszłabyś z domu?
Lubię czasem trochę poszaleć w tym względzie, więc chyba nie ma nic takiego. Może z wyjątkiem makijazu,który celowo oszpeca.

9. Jaki kosmetyk jest przez Ciebie najbardziej wielbiony?
Byłoby mi łatwiej powiedzieć co mnie szczególnie nie kręci. Patrząc na moje zbiory to wielbię cienie i szminki.

10. Jak często kupujesz kosmetyki do makijażu? Czy lubisz kupować od czasu do czasu czy wszystko na raz?
Kosmetyki kupuję dość często. Jeśli idę do drogerii to z reguły nie kupuję dużo, ale przy zakupach internetowych lubię zrobić porządne zaoopatrzenie.

11. Czy masz „makijażowy budżet” czy kupujesz swobodnie?
Raczej kupuję swobodnie, bo nie lubię ograniczeń. Ostatnio jednak zanim coś kupię to zastanawiam się czy to mi na pewno potrzebne i wtedy podejmuję decyzję.

12. Czy wykorzystujesz rabaty, kupony, punkty z kart kupując kosmetyki?
Jasne, bardzo często tak robię.Można trafić na bardzo fajne okazje, a przy tym dostać też jakieś ciekawe gratisy, więc szkoda nie skorzystać.

13. Jaki typ produktu kupujesz najczęściej?
Chyba szminki, bo nigdy dość kolorów.

14. Czy jest jakaś firma, której nie możesz znieść?
Firmy takiej raczej nie mam, ale nie kupuję podkładów polskich firm drogeryjnych, bo praktycznie zawsze są za ciemne i pomarańczowe.

15. Czy unikasz pewnych składników w kosmetykach, takich jak parabeny czy siarczany?
Tak,Zdecydowanie kosmetykiz parafiną na twarz odpadają. To samo się tyczy SLS w szamponach i produktach do mycia twarzy. Nie analizuję jednak bardzo dokładnie składów.

16. Czy masz ulubione miejsce gdzie kupujesz kosmetyki do makijażu?
Najczęściej kupuję w drogeriach internetowych, rzadziej stacjonarnie w miejscach typu Rossmann czy Drogeria Natura.

17. Czy lubisz próbować nowych kosmetyków pielęgnacyjnych czy trzymasz się rutyny?
Uwielbiam testować nowe kosmetyki, zwłaszcza azjatyckie. Natomiast zawsze staram się mieć sprawdzone rzeczy na wypadek gdyby jakaś nowość mi zaszkodziła i musiałabym ratować swoją skórę.

18. Ulubiona marka do ciała i do kąpieli? 
Wszystko co pachnie pięknie i owocowo. Nie mam jakiś szczególnych typów.

19. Gdybyś mogła kupować kosmetyki tylko z jednej firmy to jaka by to była?
Takiego rozwiązania nie przyjmuję do wiadomości :-).

20. Jaka firma według Ciebie ma najlepsze opakowania?
Podoba mi się The Balm oraz Too Faced. No i oczywiście Tony Moly.

21. Jaka celebrytka ma zawsze perfekcyjny makijaż?
Jakoś chyba nigdy nie zwracałam na to uwagi u celebrytek, ale chyba Taylor Swift jeśli już muszę wybrać.

22. Czy należysz do jakiejś internetowej, makijażowej społeczności?
Często podglądam grupy na Facebooku i na tym kończy się moja akywność społeczna.

23.   5 ulubionych urodowych guru.
Żadnych guru nie mam. Lubię pooglądać sobie polskie vlogerki typu KatOsu, MAxineczka, Karolina Zientek, Zmalowana czy Martyna Molenda. Można się czegoś nauczyć i to jest dla mnie fajne.

24. Czy lubisz produkty wielozadaniowe tak jak stainy do ust i policzków?
Nie, bo kompletnie się u mnie nie sprawdzają.

25. Czy jesteś niezdarna podczas nakładania makijażu?
Jasne!Zdarza mi się to bardzo często, ale coraz lepiej opanowałam sztukę jednoczesnego malowania się i ogarniania szalejącego Stasika.

26. Czy używasz bazy pod makijaż, na oczy?
Na oczy zawsze, bo mam dość tłuste powieki. Pod makijaż zdarza mi się, najczęściej przy większych wyjściach albo jak mam problem z cerą i potrzebuję dodatkowego wsparcia.

27. Jak dużo produktów do włosów używasz w typowy dzień?
Włosy myję codziennie, więc szmpon i odżywka, czasem krem stylizujący.

28. Co pierwsze nakładasz korektor czy podkład?
Korektor.

29. Czy myślałaś kiedyś nad lekcjami z makijażu?
Raczej nie, bo traktuję to jako hobby, a nie jako moją ewentualną profesję.

30. Co kochasz w makijażu?
Możliwości! Makijaż daje niewiarygodne możliwości zabawy, zmian i żonglowania kolorami.

Ufff! Dużo tych pytań, ale zabawa jest świetna. Jak któraś z Was też robiła tego TAGa to podrzućcie mi linki!

niedziela, 3 lipca 2016

Wielkie rozdanie urodzinowo-imieninowe

Lipiec to dla mnie taki fajny miesiąc, bo tak się składa, że mam w nim zarówno urodziny, jak i imieniny. Szczęśliwie urodziny przypadają na początek, a imieniny na koniec miesiąca, więc prezentowo nie jestem stratna :-).



Z tej też okazji chciałabym zaprosić Was do udziału w rozdaniu, gdzie częściowo możecie wybrać swoją wygraną. A dlaczego częsciowo? A dlatego, że ja Wam zaproponuję pewne produkty z róznych firm a Wy sobie możecie wybrać co chcecie, żeby znalazło się w nagrodzie. 

A oto moje propozycje nagrody ( nagroda jest jedna, Wy wybieracie po kolei skałdowe):
1.Wybrany krem BB ze Skin79, Holika Holika bądź Lioele.
2.Wybrana paleta Sleek bądź Makeup Revolution.
3.Wybrana pomadka Golden Rose.
4.Wosk lub sampler od Yankee Candle.
5.Wybrana maska do włosów od Banii Agafii.
6.Wybrany produkt od Organic Shop (zerknijcie na ofertę na www.cocolita.pl)

Prawda, że ciekawa nagroda? Oczywiście jak znam siebie, to pewnie dorzucę coś ekstra, ale co to muszę się jeszcze zastanawić. Śledźcie moje fanpage's na Facebooku, bo tam mogą pojawić się jakieś podpowiedzi.

A jakie warunki trzeba spełnić, żeby wziąć udział w rozdaniu:
-Być publicznym obserwatorem mojego bloga
-Udostępnić informację o rozdaniu
-Odpowiedzieć na na proste pytanie konkursowe: Wymarzony prezent kosmetyczny to... (i dlaczego akurat to)

Oczywiście będzie mi bardzo miło jak polubicie również mój fanpage na Facebooku, ale nie jest to warunek konieczny.

Regulamin rozdania:

Regulamin:

1.Publiczne obserwowanie mojego bloga oraz udostępnienie informacji o rozdaniu
2.Mieć ukończone 18 lat bądź zgodę rodziców
3.Konkurs trwa od 03.07.2016 do 31.07.2016 do godziny 23:59
4.Wyniki ogłoszę do 7 dni od zakończenia rozdania na swoim blogu oraz na profilu na Facebooku
5.Sponsorem nagród jestem ja.
6.Biorąc udział w rozdaniu zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych (dotyczy danych do wysyłki).
 Konkurs nie podlega przepisom Ustawy z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku Nr 4, poz. 27 z późn. zm.).
Na e-mail od zwycięzcy czekam 7 dni, potem wybieram kolejną osobę.

Wzór zgłoszenia:
1.Obserwuję jako:
2.Udostepniłem/am (link)
3.Mój wymarzony prezent kosmetyczny to...

Powodzenia i czekam na jakieś kosmetyczne ciekawostki! A ja szykuję posta o moich wymarzonych prezentach.