piątek, 11 marca 2016

Azjatycki Piątek-Aloesowy Żel Holika Holika

Kolejna odsłona Azjatyckiego Piątku, a w niej kosmetyk-legenda, czyli Żel Aloesowy 99% od firmy Holika Holika. Do kupna żelu przekonały mnie próbki otrzymane w ramach akcji blogerskiej sklepu My Asia. Kilka zostawiłam sobie, a resztę dostały koleżanki. Skończyło się to tak, że po tygodniu musiałam robić zamówienie na 7 sztuk tego żelu!

Żel prezentuje się tak:


Jest dostępny w kilku pojemnościach, ale najbardziej opłacalne jest kupowanie największej (250 ml). Samo opakowanie jest w pięknym zielonym odcieniu. Co ważne jest przeźroczyste dzięki czemu widać ile produktu jeszcze zostało.

Sam kosmetyk jest żelowy, lekko wodnisty więc trzeba uważać podczas wyciskania go z tubki. Ma bardzo miły, świeży zapach.

Działanie można opisać jednym prostym słowem-wielofunkcyjny. Ja stosuję go u siebie do twarzy i włosów, ale z powodzeniem spełnia się jako balsam do ciała albo lekarstwo na oparzenia słoneczne bądź te solarium (info od koleżanki). Przy moim ŁZS bardzo dobrze nawilża skórę głowy. Nakładam najpierw ten żel, a później jakiś olej i po około godzinie myję włosy. Jeśli mam jakieś zmiany skórne to juz po jednym zastosowaniu są wyraźnie bledsze i tak bardzo nie swędzą.

Przy pielęgnacji cery to też mój hit, bo jakiś czas temu moja skóra nie współpracowała z żadną kolorówką czy kremem. Wszystko spływało, skóra była tłusta, ale cały czas miałam wrażenie przesuszenia. Któregoś ranka stwierdziłam, że spróbuję tego żelu i to była bardzo dobra decyzja. Kosmetyk świetnie się wchłania, a cera jest super nawilżona i miła w dotyku. Dodatkowo każdy podkład czy krem BB bardzo dobrze się na nim trzyma. Nie jest też komodogenny.

U mnie na pewno jest to stały element pielęgnacji i na pewno nie jest to moje ostatnie opakowanie. Wiem też, że wyszła pianka myjąca oraz żel po prysznic z tej serii i z chęcią je wypróbuję.

14 komentarzy:

  1. coś nowego dla mnie ;) Super, że piszesz o takich mało znanych kosmetykach ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na aloesowy żel Holika mam chrapkę już od pewnego czasu :) Najpewniej kupię go na ekobieca :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za mną chodzi zakup roślinki aloesu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ze wszystkich azjatyków najbardziej mam ochotę go wypróbować:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam go na liście zakupów :) Uwielbiam kosmetyki z aloesem w składzie i sam aloes też rośnie u mnie w domu, a nawet mam ich kilka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Oj dziewczyny narobiły mi już na niego chętkę a teraz jeszcze Ty:) Ja też mam zmiany skórne na skalpie więc może by mi pomógł. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten żel wydaje się być naprawdę fajny. Mnie zauroczyło szczególnie opakowanie :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Mój ulubieniec! Mam też wersję mini do torebki :D Uwielbiam ten zapach <3

    OdpowiedzUsuń
  9. powiem o nim tyle <3 do grobowej deski i bezwarunkowo :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nakładasz żel na skórę głowy a oleje na włosy?

    OdpowiedzUsuń
  11. Koniecznie muszę go wypróbować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Totalne nie znam tego produktu ;]

    OdpowiedzUsuń