wtorek, 12 stycznia 2016

Trwały makijaż przy tłustych powiekach-czy to możliwe? Baza Bell oraz czekoladowe rozdanie

Pamiętacie o wspaniałym czekoladowym rozdaniu? Warto brać udział, bo nagroda naprawdę przyjemna.

Dzisiaj będzie o produkcie, który mnie oczarował, czyli o bazie pod cienie Bell. Dlaczego jestem oczarowana?Czytajcie dalej!

W komplecie z tłustą skórą bardzo często idą też tłuste powieki. A tłuste powieki oznaczają, że nasz makijaż oczu raczej zbyt długo nie przetrwa. Bardzo wiele posiadaczek tłustych powiek albo rezygnuje całkowicie z makijażu oczu albo kombinuje z różnymi bazami pod cienie lub też formami cieni. Ja należę do grupy tych kombinujących, bo makijaż oczu uwielbiam i ciężko byłoby mi z niego zrezygnować. Dlatego zaczęłam kombinować i szukać takiej bazy, która by trzymała cienie co najmniej 8-10 godzin w miarę w nienaruszonym stanie. Testowałam, sprawdzałam i traciłam nerwy dopóki moja koleżanka nie poleciła mi bazy Bell. I kompletnie przepadłam!

Zacznijmy od tego jak się baza prezentuje:



Baza zamknięta jest w małym plastikowym słoiczku. Nakładać ją najlepiej palcem lub pędzelkiem jeśli mamy dłuższe paznokcie, bo lubi pod nie wchodzić. W początkowym dotyku lekko tłusta, na powiece robi się matowo-aksamitna. Cienie się do niej nie lepią. Świetnie się na niej rozciera cienie, nakłada eyeliner czy też kredkę. Najważniejsze jednak jest to, że naprawdę wspaniale przedłuża trwałość cieni. Przy moich tłustych powiekach cienie potrafią przetrwać od porannego makijażu w okolicach godziny 8.00 do wieczornego demakijażu w okolicach 22.00-23.00. Co również jest wspaniałą zaletą to fakt, że w ciągu dnia nic się na powiece nie roluje, ewentualnie delikatnie ściera się kolor. Wszystkie moje kredki, które wcześniej potrafiły mi się odbijać na powiece są trzymane w ryzach.

Baza Bell to produkt, który mnie absolutnie zachwycił i w przypadku którego nie zamierzam już więcej eksperymentować, bo za śmiesznie niską cenę mam super produkt.

11 komentarzy:

  1. Mam ją od kilku miesięcy i baaardzo lubię:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja nawet nigdy o tej bazie nie słyszałam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja chętnie sie w nią zaopatrze, gdyż niestety ale spływające oko;) rownież i mnie dotyczy:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę się jej bliżej przyjrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  5. bede musiała w końcu ja zakupić

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę ją koniecznie wypróbować, skoro tak dobrze się sprawdza. Ja również mam wielki problem z powiekami, i utrzymywaniem się cieni. A markę Bell bardzo lubię. ;) pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. W sumie to nigdy nie miałam bazy na powieki xp więc chyba czas po nią sięgnąć

    OdpowiedzUsuń
  8. Już nie raz widziałam ją na półce ale jakoś zawsze przechodziłam obok ale po przeczytaniu Twojej recenzji teraz ją zakupie. Dzięki takim osobom jak ty nie kupuję ,,kota w worku" :)Mam nadzieję że u mnie sprawdzi się równie dobrze. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje powieki również mają problemy z utrzymaniem cieni, czy eyelinera, ale dzięki Color Tattoo ten problem minął :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawe jak spisze się u mnie :)

    OdpowiedzUsuń