środa, 11 listopada 2015

Naturą w ŁZS, czyli pielęgnacja włosów z Sylveco oraz przypomnienie o rozdaniu

Pamiętacie o rozdaniu urodzinowym? Zajrzyjcie tam, bo nagrody naprawdę fajne.

W kilku postach pisałam już o tym, że od czasu ciąży borykam się z ŁZS, czyli łojotowkowym zapalenie skóry. W moim przypadku dotyczy to skóry głowy. Jak wiadomo tego typu zmiany chorobowe pojawiaja się i znikają, więc pod tym kątem dobieram też pielęgnację. W momentach wysypu stosuję szampon z Vichy, a kiedy skóa jest uspokojona postawiłam na pielęgnację z Sylveco i zaraz Wam napisze dlaczego i czego używam.

Sylveco ma w swoim asortymencie włosowym dwa szampony :pszeniczno-owsiany oraz balsam myjący z betuliną. O tym drugim słyszałam od mojej Siostry, która go dość regularnie używa i jest bardzo zadowolona. Do mnie oba szampony trafiły razem ze styczniowymi pudełkami ShinyBox, ponieważ zamówiłam dwa i tak się akurat złożyło, że dostałam dwie różne wersje.



Zacznijmy od tego co nam obiecuje producent:

Szampon odbudowujący pszeniczno-owsiany

Hypoalergiczny, przeznaczony do pielęgnacji każdego rodzaju włosów, szczególnie osłabionych i wymagających regeneracji. Zawiera bardzo łagodne, ale jednocześnie skuteczne środki myjące, które nie podrażniają nawet najbardziej wrażliwej skóry głowy. Hydrolizaty pszenicy i owsa to niskocząsteczkowe źródło protein, wiążą wilgoć, wnikają do korzeni włosów, odbudowując je aż po same końcówki. Dzięki składnikom silnie nawilżającym szampon zapobiega przesuszeniu, łagodzi podrażnienia skóry głowy. Przy regularnym stosowaniu wzmacnia włosy, poprawia ich elastyczność i sprawia, że są bardziej odporne na uszkodzenia i rozdwajanie.

Szampon pachnie ładnie, lekko cytrusowo moim zdaniem. Ma konsystencję żelową, ale dość płynną. Pieni się całkiem dobrze i bardzo dokładnie domywa włosy. Konieczne jest zastosowanie odżywki, bo może je trochę plątać, a przy tym sprawia, przynajmniej u mnie, że włosy są lekko szorstkie. To są dość drobne wady, w porównaniu z zaletami. Szampon mnie wcale nie podrażnia, nie powoduje nowych zmain skórnych, a jeśli jakieś mam to ładnie je goi. Włosy pięknie błyszczą i są świeże przez cały dzień. Zużyłam już kilka butelek tego szamponu i zawsze z chęcią do niego wracam.

Balsam myjący z betuliną:

Hypoalergiczny, przeznaczony do pielęgnacji każdego rodzaju włosów, szczególnie słabych, zniszczonych, pozbawionych blasku, z tendencją do wypadania. Zawiera bardzo łagodne, ale jednocześnie skuteczne środki myjące, które nie podrażniają nawet najbardziej wrażliwej skóry głowy. Unikalne połączenie oleju jojoba i masła karite z naturalnymi składnikami nawilżającymi zapewnia włosom ochronę przed wysuszeniem i niekorzystnymi warunkami atmosferycznymi. Przy regularnym stosowaniu normalizuje stan skóry głowy, a włosom nadaje miękkość, gładkość i lekkość bez efektu puszenia.

Ten produkt ma zdecydowanie gęstszą konsystencję i rzeczywiście przypomina balsam. Pachnie przyjemnie i dobrze się pieni. Nie trzeba juz po nim używać odżywki, a włosy są dobrze nawilżone i błyszczące. Stosując ten szampon trzeba jednak od czasu do czasu sięgnąć po jakiś mocniejszy środek, bo u mnie ma tendencję do lekkiego obciążania włosów. Nie są to w żadnym razie strąki, ale nie są takie sypkie jak zwykle. Balsam działa też kojąco na moją skórę głowy, a u mojej Siostry znacząco ograniczył wypadanie włosów. Również z chęcią po niego sięgam

No i na koniec wygładzająca odżywka do włosów:

Wygładzająca odżywka na bazie ekstraktu z łopianu przeznaczona jest do każdego rodzaju włosów. Zawiera składniki wzmacniające, nawilżające i odbudowujące, dzięki którym włosy nabierają blasku, ładnie się układają, są gładkie i elastyczne. Olej z pestek winogron, oliwa z oliwek i olej arganowy chronią przed wysuszeniem i uszkodzeniami. Dodatkowo cukier i panthenol (humektanty) zatrzymują wilgoć i pozwalają uzyskać odpowiednią objętość fryzury, bez obciążenia. Stosowanie odżywki po każdym myciu włosów zapewnia efekt idealnie miękkich, wygładzonych i pełnych blasku włosów.

Ten produkt niestety nie jest dla mnie do codziennego używania. Na moich cienkich i przetłuszczających się włosach taka ilość olejów w składzie działa niestety bardzo obciążająco. Na pewno odpada wmasowywanie w skórę głowy, jak to jest zalecane. Na pewno produkt super sprawdzi się u osób z suchymi włosami, bo rzeczywiście ładnie wygładza i nawilża. Ja stosuję tą odżywkę tylko na końcówki albo w weekend jako maskę i wtedy jest idealnie.

Z produktów włosowych z Sylveco nie miałam jeszcze tylko lnianej maski do włosów, która jest bardzo chwalona i pewnie przy najbliższych zakupach do mnie zawita, jak pewnie więcej produktów tej marki, bo widziałam, że z okazji Świąt tworzą zestawy prezentowe, na które już ostrzę sobie pazurki.

6 komentarzy:

  1. Kurczę też mam cienkie włosy, nie są zniszczone więc może mi przetłuszczać włosy a planowałam zakup ;/ No cóż może się jeszcze rozejrzę i zastanowię :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie ciekawi, mam bardzo zniszczone rozjaśniaczem włosy (totalnie przesuszone), więc może dla mnie byłby w sam raz.

    OdpowiedzUsuń
  3. Na ten szampon czaję się już od jakiegoś czasu, muszę w końcu wypróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie bym wypróbowała balsam z betuliną, recenzja bardzo zachęcająca

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam szampon w zapasach, balsam raczej mnie nie kusi :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Szkoda, że obciąża twoje włosy. :)

    OdpowiedzUsuń