środa, 25 listopada 2015

Dziecko to jedyne osiągnięcie, czyli kilka maminych przemyśleń

Posty o byciu mamą pojawiąją się rzadko, bo jakoś tak wychodzi chociaż tak naprawdę każdy dzień to materiał na nowego posta. Dzisiaj będzie taki właśnie "mamusiowy" post, bo pewna sprawa mocno mnie zirytowała i chciałabym o tym trochę napisać.

Jakiś czas temu wśród różnych postów na Facebooku rzucił mi się w oczy tytuł artykułu mówiącego o tym ,że kobiety które wrzucają na portale społecznościowe zdjęcia swoich dzieci i w zasadzie tylko takie zdjęcia, nic w życiu nie osiągnęły. Zaraz, zaraz! A to, że ktoś ma wspaniałego, uśmiechniętego szkraba albo kilka szkrabów to jest nic? Zdaniem bardzo wielu osób i to niestety bardzo często zdaniem matek sam fakt, że nimi są nie jest dla nich żadnym osiągnięciem. Nie mówię tu o osobach, które matkami nigdy nie powinny zostać, ale o takich które z różnych powodów nie pracują zawodowo, ale zajmują się dziećmi i domem. Jeśli robia to dobrze to jest to bardzo duże osiągnięcie i niech wrzucają nawet milion zdjęć na Facebooka, bo mają się czym chwalić.

Sama jestem mamą niespełna dwuletniego Myszastego. Pół roku temu wróciłam do pracy, w ciągu ostatniego miesiąca awansowałam, w międzyczasie ogarnęłam parę ważnych procesów, ale i tak za swoje największe osiągnięcie uważam Myszastego i dużego Myszastego, czyli mojego Szanownego Małżonka. I jeśli mam już wrzucać jakies zdjęcia na Facebooka, które nie są związane z moim blogiem, to prawie na pewno będą to zdjęcia Stasika i Pietrzyka. I jeśli ktoś mi kiedys powie "Nie masz się czym chwalic poza dzieckiem" to powiem :"Mam, ale dziecko to mój największy powód do dumy".

I w związku z tym mój apel do Mam: bądźcie z tego dumne, bo to cholernie trudne zadanie.

Z Myszowym pozdrowieniem!


5 komentarzy:

  1. Dzieci to najwieksza motywacją, żeby osiągać więcej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie się czyta :) obserwuje i pozdrawiam :)
    Brajank.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Fantastyczne i mądre! Piąteczka!

    OdpowiedzUsuń
  4. Twierdzenie, że dziecko to jedyne osiągnięcie kobiety to idiotyzm - oczywiście jest to cud (ciąża, narodziny itp itd) ale dziecko nie powinno określać kobiety. Natomiast mnie lekko irytuje miliardy zdjęć, którymi bombardują mnie znajomi - często nieistotnych (dla mnie oczywiście), źle skadrowanych, podpisanych dziwacznie i nieadekwatnie - dających mi do myślenia że często ilość nie jakość jest najważniejsza. I nie chodzi mi o to, by ich nie umieszczały (bo to ich prawo) ale czy naprawdę muszą pokazywać wszystko?
    Mam dwójkę potworów, z których jestem dumna jak paw ale nie umieszczam zbyt wielu zdjęć bo nie widzę takiej potrzeby (ale to też moje prawo)
    Uważam, że jeśli komuś strasznie to przeszkadza, aż tak by wywoływać u niego frustrację i takie pobieżne osądy to powinien ich poprostu nie oglądać, nikt nikogo nie zmusza.

    OdpowiedzUsuń
  5. Dziecko jest osiągnięciem - owszem. Ale trzeba pamiętać, że kobieta może teżspełniać się na wielu innych polach i nie służy tylko i wyłacznie do rodzenia i mycia garów. Poza tym, z całym szacunkiem dla normalnych kobiet, lumpiary też potrafią urodzić wiele dzieci i co z tego? Czy przez to są lepsze? Czy coś osiągnęły? Myślę, że nie. Dalej siedzą w rynsztoku, dalej ich sytuacja nie ulega poprawie.
    Uważam, że dzieci swoją drogą, ale nie wolno zapominać o sobie jako o człowieku, o swoich pasjach, zainteresowaniach, ambicjach. Trzeba umieć dzielić czas w taki sposób, aby wystarczyło go na wszystkie te aspekty.
    Mnie mocno wkurzają właśnie takie profile przepełnione zdjęciami dzieci - często nie do końca ubranych, w niemądrych pozach, głupkowato podpisanych. Po pierwsze ciekawa jestem, co by dzieci powiedziały takim rodzicom, gdyby rozumiały co się wyprawia. Napewno nic dobrego. Poza tym nigdy nie wiadomo, w jaki sposób zdjęcia naszej pociechy mogą być wykorzystane przez inne osoby. Nie mamy na to wpływu. Kto wie, czy fotka jednego czy drugiego ziecka na plaży nie służy np. pedofilowi do zaspokajania swoich potrzeb seksualnych. Szkoda, że niektórzy rodzice o tym nie myślą.

    OdpowiedzUsuń