sobota, 24 października 2015

Bezkrwawe polowanie czyli Sleek Safari

Jakiś czas temu pisałam, że namiętnie poluję na palety Sleeka, więc kiedy zobaczyłam Sleek Safari wystawione na Allegro decyzja była tylko jedna-muszę ją mieć. Udało mi się zdobyć tą nieprodukowaną już paletkę, więc moja radość nie ma granic. Ja już do mnie moja zdobycz dotarła to tylko zacierałam rączki na to jak będzie ona wyglądać na żywo. Na Sleeku się nigdy pod tym względem nie zawiodłam, ale wiadomo, że kolory mogą wyglądać różnie na komputerze, a zupełnie inaczej na żywo. Jako, że paletka miała być utrzymana w barwach złoto-zielonych to trochę obawiałam się czy nie będzie to jakieś sraczkowate coś.

Tak wygląda Safari na zdjęciu:


Co mnie trochę rozczarowało to brak nazw dla poszczególnych kolorów. Nie wiem od czego to zależy w paletach Sleeka, ale zdarzają się takie, gdzie tych nazw po prostu nie ma. W takiej sytuacji postaram się opisać poszczególne kolory.

A tu swatche (trochę mi zdjęcie nie wyszło):



Górny rząd:
-Matowa, całkiem dobrze napigmentowana czerń.
-Dobrze napigmentowana ciepła, perłowa żółć.
-Przepiękny, perłowy zielony o świetnej pigmentacji.To taki odcień dość ciemnej pistacji albo jasnej oliwki.
-Kolejna świetnie napigmentowana zieleń, tym razem w dość nietypowym chłodnym odcieniu z lekko stalowymi refleksami. Wykończenie perłowe.
-Perłowa, cudna miedź. Dla niebieskookich jeden z najlepszych kolorów.
-Kolejna perłowa żółć, o jeszcze cieplejszym wykończeniu i bardzo dobrej pigmentacji.

Dolny rząd:
-Matowa kawa z mlekiem, o kiepskiej pigmentacji, raczej do wyrównania koloru powieki.
-Perłowa biel o dobrej pigmentacji.
-Turkusowa, matowa zieleń o dość dobrej pigmentacji.
-Piękna, szmaragdowa zieleń o perłowym wykończeniu i bardzo dobrej pigmentacji
-Białe złoto, perłowe, dobrze napigmentowane.
-Chłodny, perłowy brąz w dość ciemnym odcieniu.

Sleek Safari raczej utrzymany jest w dość ciepłych tonach, ale mnie to zupełnie nie przeszkadza, bo są to na tyle uniwersalne kolory, że można je fajnie mieszać z chłodniejszymi. Jak zwykle u Sleeka perłowe cienie są lepiej napigmentowane i bardziej kremowe w aplikacji. Mam w tej palecie kilku faworytów, którzy na pewno doskonale odnajdą się w jesiennych makijażach. A ja poluję dalej  na kolejne Sleeki :-).

12 komentarzy:

  1. Bardzo ładne kolory są w tej paletce <3

    http://bywikkis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja wolę bardziej nudziakowe kolory i muszę zaopatrzyć się w takiego sleeka :)

    NOWY POST leutey.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow bardzo fajny! Super kolorki!

    Wpadnij do mnie mój blog. Klik!

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja nie wkroczyłam jeszcze w sferę malowania cieniami jeśli już to stawiam na brąz by nie sprawić sobie krzywdy,mimo wszystko kolorki bardzo ładne!
    http://kamila-tomaszewska.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Malowałabym się niektórymi kolorami :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Tej akurat nie mam ale bardzo lubię au naturel oraz bad girl :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładne kolorki, lubię Sleeka ;) Ale trochę odważnie, nie wiem do czego używałabym tą miętkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kolory dosyć mocne, ja bym się chyba jednak nie odważyła...:)

    OdpowiedzUsuń