środa, 19 sierpnia 2015

Kolor podkładu, czyli z reguły największy makijażowy problem

Wczorajsza wizyta u ortopedy skończyła się zwolnieniem lekarskim i usztywnieniem kostki na jakiś czas, więc mam okazję się trochę poprodukować na blogu.

Jakiś czas temu napisałam posta na temat tego jak dobrać podkład, a dzisiaj bym się chciała bardziej skupić na dobieraniu koloru, bo z reguły to sprawia nam największy problem. O ile jeśli chodzi o właściwości to z reguły wiemy czego oczekujemy od podkładu, to niestety z kolorem bywa różnie.


Pierwszy problem to określenie czy potrzebujemy bardziej tony zimne, ciepłe czy może neutralne, czyli róż, żółć czy może beż. I tu zaczynają się schody, bo bardzo często nasz kolor skóry twarzy różni się od reszty ciała. Ja na przykład jestem tego klasycznym przykładem. Twarz lekko różowawa, biała szyja i reszta ciała w żółto-beżowej tonacji. Ja w takiej sytuacji wybieram kolory oscylujące w kierunku beżu, z ewentualną domieszką chłodnej żółci. Dzięki temu nie mam drastycznego przejścia między twarzą, szyją, a resztą ciała.

Kolejna trudność to testowanie podkładu na dłoni. Już pominę fakt, że kolor dłoni najczęściej różni się i to dość znacznie od koloru skóry twarzy. Przede wszystkim skóra dłoni ma inną strukturę, bo raczej nikomu się grzbiet dłoni nie przetłuszcza. W takiej sytuacji może się okazać, że testujemy sobie coś na łapce, wydaje nam się niezłe, kupujemy, a tu nijak nie pasuje to do naszego koloru skóry. Możemy sobie sprawdzić kolor na ręce od razu, ale nie zostawiajmy go, bo i tak się utleni i nie będzie dobrym wyznacznikiem kolorystycznym. Mnie na przykład na dłoni wszystkie podkłady utleniają się na koszmarnie ciemno, więc w ogóle takich prób nie robię.

Ciemnienie podkładu to kolejna zmora przy doborze koloru. Co z tego, że już wybierzemy dobry kolor jak za chwilę ściemnieje on o kilka tonów? Reakcja ta następuje w wyniku połączenia się naszego sebum z podkładem i powietrzem. Dobra wiadomość- w pewnym stopniu można tego uniknąć stosując bazę pod makijaż. Ja się tak uporałam z jednym z podkładów Bourjois. Stosowałam pod niego bazę Revlon Photoready i podkład przestał ciemnieć. Ta sama baza uporała się z jeszcze kilkoma opornymi podkładami. W wątku o ciemnieniu podkładu warto też wspomnieć, że niektóre podkłady w chwilę po nałożeniu wyglądają na bardzo ciemne, żeby dość szybko stopić się z cerą. Ja tak mam prawie z każdym podkładem Max Factor.

Na koniec jeszcze o doborze koloru. Drogeryjne podkłady raczej nie mają zbyt szerokiej gamy kolorystycznej. Tutaj prym wiodą znacznie droższe marki, które najczęściej mają nie kilka, ale co najmniej kilkanaście odcieni podkładów dodatkowo podzielonych na tonacje. Na pewno warto wybrać się do perfumerii po próbki i jeśli podkład będzie nam odpowiadał pod względem koloru i właściwości to w niego zainwestować. Ja się cały czas zbieram do takiej wyprawy, ale na razie za bardzo chodzić nie mogę, więc może jak mi noga wyzdrowieje to nawiedzę okoliczne perfumerie.

Ja ciągle szukam swojego idealnego podkładu, a pewnie jak znajdę to będę szukała kolejnego.

Jeśli Mąż odbierze mi dzisiaj przesyłki to wieczorem będzie post zakupowy, a jutro nowy ShinyBox!. Już się nie mogę doczekać.

8 komentarzy:

  1. Zastanawiam się nad zakupem tego podkładu:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jestem podkładomaniaczką i chyba jeszcze nie stworzono idealnego dla mnie podkładu ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również szukam idealnego podkładu :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. zdrowia :) ja na szczęście nie mam problemu z dobraniem podkładu, czy to sobie, czy innym :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam nadzieję, że noga szybko wydobrzeje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. U mnie bardzo trudno było trafić z właściwościami, ale szukanie koloru też nie jest łatwe, bo potrzebuję baaardzo jasny beż, nie za żółty, ani tym bardziej różowy...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja mam właśnie taki problem, że większośc podkładów jest dla mnie za ciemna a do tego jeszcze ciemnieje w ciągu dnia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja mam zawsze problem z dobraniem koloru i tu nie chodzi nawet o podkład, bo rzadko go używam, ale o korektor czy coś w rodzaju krycia :]

    http://bywikkis.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń