poniedziałek, 27 lipca 2015

Skuteczny sposób na wągry, rozszerzone pory oraz przypomnienie o rozdaniach

Przypominam o trwających rozdaniach. Tylko uważajcie na oszustów podszywających się pode mnie i jeszcze kilka dziewczyn z blogosfery. Żadne z moich rozdań się jeszcze nie zakończyło i do nikogo nie wysyłałam żadnych maili.

Mam mocno przetłuszczającą się cerę, porozszerzane pory i tendencję do zaskórników. Ciągle szukam jakiegoś kosmetyku, który pomoże mi w miarę okiełznać skórę. Z reguły kończy się u mnie tak, że kosmetyki które nieźle matują, po jakimś czasie powodują u mnie brzydkie czarne wągry. Tak było do momentu aż trafiłam na olejek z Orientany:


Czytałam o nim kilkakrotnie na Wizażu i tam zbiera w większości rewelacyjne opinie. 

Informacje ze strony producenta:

Olejek bogaty w fosfolipidy, witaminę E, kwas linolowy Omega 6 charakteryzuje się wysokim działaniem przeciwrodnikowym i przeciwzapalnym, a więc działa zarówno odmładzająco jak i uspokajająco na skórę. Olejek z kurkumy spowalnia procesy starzenia, chroni skórę przed wpływem szkodliwych czynników atmosferycznych (w tym promieni UV), jest jednym z najsilniejszych antyutleniaczy, działa przeciwzapalnie, bakteriobójczo i odżywczo. Olejek sandałowy odżywia i wzmacnia skórę, zwiększa jej naturalną elastyczność, utrzymuje optymalne nawilżenie dzięki ochronie przed utratą wody. Działa ochronnie i przeciwzapalnie.
DZIAŁANIE:
- nawilża i chroni skórę
- spowalnia proces starzenia
- działa przeciwzapalnie
- wzmacnia skórę
SKŁAD:
Pełny skład: olej z ziaren słonecznika, olej sezamowy, olej z oliwek, olej migdałowy, olej jojoba, olej z pestek moreli, olej z kiełków pszenicy, olejek z drzewa sandałowego, ekstrakt z kurkumy, wit E

Pierwsze wrażenie po otwarciu olejku to dość mocny, charakterystyczny zapach, ale akurat tego można spodziewać się po składzie. Mnie ten zapach dość umiarkowanie pasuje, ale jest do wytrzymania. Jak dla mnie wszystko w tym olejku jest do wytrzymania, bo jego działanie jest wręcz genialne. Ja stosuję go dwa razy dziennie, z tym że rano trochę mniej, a wieczorem obficiej. Bardzo wiele osób, które ma rozszerzone pory w okolicach nosa i policzków ma tam dość nieestetyczne czarne wągry. Ja też-miałam, Od kiedy stosuję ten olejek, zaskórniki z tych okolic praktycznie całkowicie poznikały, tak samo z czoła. Z brodą nadal walczę, ale jest coraz lepiej.

Początki z tym olejkiem nie były łatwe, bo zadziałał podobnie jak kwasy, czyli spowodował wysyp pryszczy. Postanowiłam nie odpuszczać i dalej smarowałam się codziennie. Po jakimś czasie, i to dość krótkim, bo około tygodnia dwóch, wysyp się skończył, a moja skóra wygląda super. Olejek z Orientany nie tylko pozbawił mnie wągrów, ale wyrównał koloryt skóry, wygładził drobne zmarszczki i w jakiś magiczny sposób złagodził popękane naczynka.

Twarz się po nim trochę świeci, więc lepiej stosować go pod jakiś lekki krem, ale tak to nie ma absolutnie wad, bo cenowo też jest bardzo przystępny.

To juz kolejny produkt z Orientany, który mnie tak zachwycił. Mam jeszcze kilka, które czekają na testy. Tak naprawdę to najchętniej wypróbowałam bym wszystkie te produkty.

Zachęcam do brania udziału w rozdaniu paki niespodzianki, bo coś z Orientany na pewno tam będzie.

10 komentarzy:

  1. Nie słyszałam o tej firmie, ale koniecznie muszę wypróbować ten olejek, może i u mnie zadziała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też lubię Orientanę, ale mnie zachęciłaś! Mam taką samą cerę właśnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Gdzieś mi przemknęła ta nazwa już nie wiedziałam tylko, że jest taki super :) skład też rewelacyjny :)
    Ja z kolei odkąd przestałam całkowicie używać kremów pięknie oczyściłam sobie twarz, nie muszę stosować podkładu - korektor tylko miejscowo :)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja mam wersję z szafranem i moje klientki są nim zachwycone gdy masuję im twarz ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wychodzi na to, że olejek stworzony dla mnie, kuszący!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie miałam jeszcze produktów na wągry, ale przydałyby się ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Myslę, że kupię go dla męża

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo, ale to bardzo kuszący! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dawno nie miałam nic Orientany :), teraz ostatnio trafiła mi się próbka. Ja mam ochotę skusić się na inną wersję :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Muszę zacząć stosować regularnie ;)

    OdpowiedzUsuń