czwartek, 26 marca 2015

O tym jak polubiłam kremy BB, czyli Multifunkcyjny Krem BB firmy Lirene

Jakiś czas temu pisałam, że nie przepadam za kremami BB. Używałam kilku typu Garnier czy Eveline i wyglądało bardziej jakbym użyła podkładu i to mocno kryjącego, a nie tylko ujednoliciła cerę co de facto jest zadaniem tego typu kremów.

Multifunkcyjny Krem BB od Lirene zakupiłam pod wpływem dobrych opinii na wizażu. Nie dawałam mu zbyt dużych szans, ale bardzo pozytywnie mnie zaskoczył.

Prezentuje się tak (kartonik poszedł do śmieci jeszcze przed pisaniem posta):


Info ze strony Lirene na temat zawartych składników:

  • kwasu hialuronowy i gliceryna - optymalnie nawilżają i utrzymują prawidłowy poziom nawodnienia przez 24h
  • witamina C - neutralizuje szkodliwe działanie wolnych rodników, delikatnie rozjaśnia i wyrównuje koloryt skóry
  • mikrogąbeczki matujące - pochłaniają nadmiar sebum, długotrwale matują
  • wyselekcjonowane pigmenty - kryją niedoskonałości
  • delikatna mika - subtelnie rozświetla skórę, w widoczny sposób ją upiększając
W moim przypadku nie sprawdza się tylko jedna obietnica, a mianowicie matowienie skóry, ale u mnie tylko podkłady to potrafią, więc wybaczam to temu kremowi. Poza tym krem rzeczywiście fantastycznie nawilża, ja mam wręcz takie uczucie lekkiego chłodu podczas aplikacji tego produktu. Ładnie ujednolica skórę, nawet nieźle kryje niedoskonałości typu naczynka, a krycie można spokojnie budować bez efektu maski lub ciasteczka na twarzy. Kolor w tubce wydaje się dość ciemny i ma lekko pomarańczowe zabarwienie, ale po aplikacji na skórę ten efekt znika. Krem pięknie wtapia się w cerę i rzeczywiście go nie widać, czyli spełnia swoje najważniejsze zadanie. Ja muszę go lekko matować pudrem, ale to akurat nie jest problem. Krem nie zapycha.

Dla mnie na ten moment to ideał BB. Lubię go aplikować nawet jak nigdzie nie wychodzę, bo nawilżenie i efekt jaki daje na mojej cerze bardzo mi się podobają. Bardzo polecam przetestować ten produkt.

Na koniec przypomnę tylko o trwającym rozdaniu ROZDANIE.

9 komentarzy:

  1. Musiałabym zobaczyć jego kolor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie. Tym bardziej, że Lirene mimo, że jest polską firmą kolory ma mało polskie ;/

      Usuń
  2. Ja również polubiłam się z kremami BB :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie wiedziałam nawet, że lirene ma kremy bb :) miałam kiedyś próbkę podkładu i jeśli chodzi o działanie to było super, ale kolor niestety pozostawiał wiele do życzenia ;P

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za kremami BB.

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kilka kremów BB i ciągle było coś nie tak z kolorami, jak dla mnie większosć ma zbyt mały wybór jasnych odcieni.

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak matuje, to nie dla mnie. Ja szukam rozświetlenia. Ale fajnie, że się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie zbyt szybko się scierał :(

    OdpowiedzUsuń