piątek, 13 lutego 2015

Włosy na turbodoładowaniu oraz przypomnienie o rozdaniu

Ponownie przypomnę o rozdaniu paletki Sleeka ROZDANIE.

Wielce ucieszona otrzymanym dzisiaj pudełkiem ShinyBox (recenzja KLIK) i zawartej w nim masce na szybszy wzrost włosów postanowiłam napisać posta o zapuszczaniu włosów. Włosy na krótko obcięłam w grudniu 2014 i chociaż zarzekałam, że tym razem pozostanę przy krótkich włosach i będę regularnie chodziła do fryzjera to już zmieniłam zdanie :-). Wpływ na to miał przede wszystkim fakt, że po tym jak sporo schudłam to wyostrzyły mi się rysy twarzy i odnoszę wrażenie, że krótkie włosy mnie po prostu postarzają, a jak jest się 30+ to już człowiek postarzać się nie chce :-).

Odwiedziłam sporo blogów, na których dziewczyny piszą odnośnie dbania i zapuszczania włosów i najwięcej cennych rad znalazłam u ANWENWŁOSY MUSZĄ BYĆ DŁUGIE oraz WŁOSY NA EMIGRACJI. Dziękuję za dobre rady!

Moje włosy obecnie wyglądają tak (wiem, że zdjęcie dość średnie):

Jak widać są bardzo krótkie i cienie, ale jest ich dość dużo. Ponieważ chcę przyspieszyć czas ich wzrostu (każdy kto zapuszczał z takich krótkich włosów wie, że etap przejściowy jest najgorszy) to postanowiłam skorzystać z dobrych rad z blogów i zastosować kilka środków wspomagających wzrost włosów.

A oto moje sposoby:
1. Zmieniłam szampon na znacznie łagodniejszy. Zrobiłam to już jakiś czas temu, bo mam bardzo wrażliwą skórę głowy i nawet delikatne kosmetyki mojego rocznego synka potrafiły ją podrażnić. Obecnie używam szamponu ze Starej Mydlarni. Recenzja wkrótce.
2. Zakupiłam wzmacniające ampułki z wyciągiem z Rzepy firmy Joanna. Jestem po pierwszym użyciu, skóry mi nie podrażniły, a zapach też jest do zniesienia, więc zobaczymy jakie będą efekt. Wyglądają one tak:

3. Zaczęłam pić drożdże i skrzypokrzywę. Ziółka są w smaku nawet niezłe, za to drożdże dość średnie, ale mam nadzieję, że wytrwam.


4. Planuję też zamówić olejek Amla do włosów jasnych. Podobno dość silnie pachnie, ale dopóki jestem w domu to jakoś to przeżyję.
5. No i oczywiście będę korzystałam z maski, którą otrzymałam wraz z ShinyBox.
Za jakiś czas postaram się podzielić efektami mojej kuracji, zwłaszcza jeśli przetrwam ten najgorszy okres zapuszczania.

A może ktoś ma jeszcze jakieś sprawdzone sposoby na zapuszczanie włosów?

3 komentarze:

  1. Ciesze sie Kochana, ze rady z mojego bloga moga byc dla Ciebie przydatne :) Faktycznie masz sporo wlosiat :)! 3mam kciuki za Twoje zapuszczanie i okres przejsciowy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki! Drożdże to jednak za pyszne nie są :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. To spory arsenał przyspieszaczy i na pewno doczekasz się super efektów. Nie widzę całej Twojej fryzury, jednak ja mam pewną poradę, co na pewno umili Ci zapuszczanie. Otóż moim zdaniem należy takie włosy podcinać od najniższej warstwy na karku. I to dość często aby od potylicy do końca było jak najkrócej. Wówczas za 3 miesiące będziesz już mieć ładny bob.

    OdpowiedzUsuń