środa, 31 grudnia 2014

Postanowienia noworoczne

Tak jakoś już jest, że ten Nowy Rok u wielu osób wywołuje chęć zrobienia postanowień celem poprawy swojego życia. Z trzymaniem się tych postanowień bywa różnie u każdego. Sama jestem tego najlepszym przykładem. Często staram się znaleźć jakieś usprawiedliwienie dlaczego coś zrobić albo czegoś nie robić (to drugie znacznie częściej). Gubi mnie też, że tych postanowień jest z reguły dużo i zajmują one dużo czasu, którego zwłaszcza obecnie przy moim bardzo aktywnym Stasiku mam coraz mniej. Biorąc pod uwagę te wszystkie czynniki na rok 2015 mam 3 postanowienia, a nie 30 jak zwykle.

Po pierwsze- wysypiać się jak człowiek. Dla mnie oznacza to chodzenia spać najpóźniej o północy, a nie siedzenie do 2-3 co mi się ostatnio nagminnie zdarza, a później mój synek funduje mi pobudkę w okolicach 7-8 rano i jestem nieprzytomna. Zero kawy, herbaty na wieczór i chodzenie spać najpóźniej o północy to mój priorytet na rok 2015.

Druga rzecz to powrót do ćwiczeń. Akurat w moim przypadku motywacją nie jest chęć zrzucenia kilogramów, bo 56 kg przy 167 cm wzrostu uważam za bardzo w porządku. Dla mnie motorem do działania w tym kierunku jest chęć poprawienia sprawności ogólnej i zlikwidowanie garbienia się, co niestety namiętnie robię. Jak kiedyś ćwiczyłam to nie miałam problemu z garbieniem się, więc teraz również chcę się go pozbyć. Mam tyle płyt i gazet z ćwiczeniami, że mogłabym chyba otworzyć siłownię, więc pora w końcu z nich aktywnie skorzystać. Mąż też stwierdził, że do mnie dołączy. Jak ktoś jeszcze jest chętny to zapraszam do dołączenia. Postaram się na bieżąco opisywać swoje doświadczenia na blogu.

Ostatnia rzecz, którą postanawiam na rok 2015 to regularne comiesięczne, a co najmniej raz na 6 tygodni, wizyty u fryzjera i kosmetyczki. Obecnie mam krótkie włosy, a taką fryzurę trzeba często przycinać, żeby jakoś wyglądała. A co do kosmetyczki to mimo tego, że pewne rzeczy mogę zrobić sama w domu, to jednak nie dysponuję takim sprzętem ani taką wprawą jak wykwalifikowana do tego osoba, żeby zrobić sobie na przykład zabieg mikrodermabrazji. Dlatego też w tym przypadku postanowiłam korzystać z pomocy specjalisty.

Nie będę pisałam, że będę kupowała mniej kosmetyków, bo akurat wiem, że to nie przejdzie. Wystarczy tylko, że Sleek, Essence czy Makeup Revolution albo jakaś inna firma wypuszczą coś co mnie interesuje, to na pewno z tego skorzystam. Z tego powodu odnośnie kupowania kosmetyków nie robię żadnych postanowień.

Na koniec mam taką małą propozycję dla wszystkich, którzy tak jak ja są fanami palet firmy Sleek. W związku z nadchodzącym karnawałem proponuję styczeń po znakiem palety "Rio Rio". Jeśli ktoś ją posiada, wykonuje nią jakieś ciekawe makijaże i chciałby się nimi pochwalić to serdecznie zapraszam do dodawania linków w komentarzach. Ja sama postaram się w miarę możliwości stworzyć kilka makijaży (co najmniej) i wrzucić je na bloga. Jak pomysł wypali to luty będzie pod znakiem innej paletki ze Sleeka. Ktoś chętny na pochwalenie się swoim malowaniem :-)?

1 komentarz:

  1. Zapraszam na mój makijaż wykonany paletką Sleek Rio Rio w najnowszym poście:D z niecierpliwością czekam na Twoje propozycje :) piekno-po-mojemu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń